Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 485 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Piękna rocznica

czwartek, 20 stycznia 2011 0:55

Z tak wielką przyjemnością czytam kolejne wpisy Remka na jego nowym blogu, że trudno mi to wyrazić słowami! Chyba nie w pełni uświadamiałam sobie, jak bardzo za tym tęskniłam. I znów mam ochotę sięgnąć po kolejną książkę, obejrzeć film, który opisuje, doświadczyć tych gorących uczuć, przebijających się przez każdą literkę, słowo czy zdanie, które maluje mój utalentowany przyjaciel.

Ja tymczasem cierpię na jakiś dziwny rodzaj niemocy, mam wrażenie, jakby wszystkie moje myśli utkwiły gdzieś na skrzyżowaniu dróg i zbite w gromadkę zastanawiały się jak przebić gęstą mgłę, która je otacza. Nic nie widać, majaczą jakieś cienie, nie wiadomo którą drogę wybrać, nie mówiąc już o celu, kompletnie niewidocznym...A może to dobry znak? Zwykle pędziły jak szalone, każda w swoją stronę. Może potrzebują tej chwili ilozacji, aby sformować peleton? Tak się łudzę i pocieszam, czekając, aż Jowisz opuści wreszcie zamglone Ryby i wkraczając w Barana wyznaczy jedną i zdecydowaną drogę. Chłonę dobrą energię kosmiczną i myślę jak najlepiej ją spożytkować.

Tymczasem czytam Dzienniki Jarosława Iwaszkiewicza i chociaż ciągle jeszcze nie ukończyłam I tomu nie mam o to do siebie pretensji, czytam wolno i ze smakiem, bo to kopalnia wiedzy o wielu postaciach polskiej kultury powojennej, pokazanych od strony ich codzienności i prostego człowieczeństwa. Iwaszkiewicz opisuje samego siebie i innych od podszewki, ale zanim się człowiek obejrzy, okazuje się że w tym pozornym chaosie nici jest również zamysł i kreacja. Czytając o pobycie pana Jarosława we Włoszech zatęskniłam za tym pięknym krajem, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, od chwili, w której spojrzałam na Pałac Dożów w Wenecji a potem już nie mogłam wyjść z zachwytu podczas całego trwania wycieczki. Sięgnęłam więc ponownie do Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i jego opowiadań "Sześć medalionów i Srebrna Szkatułka" - ach jak wiele jeszcze mam do zobaczenia, czekają na mnie Parma, Siena, niezliczone bogactwo kraju, w którym z każdego zakątka wyziera Sztuka i odłamki historii świata.

Za oknem zimowo-jesienna szaruga a ja marzę o słonecznych krajach, o podróżach otwierających umysł i serce. Nie byłam jeszcze w Paryżu, nie spacerowałam po uliczkach wspaniałej Barcelony, której tajemnicę i urok opisywał Carlos Ruiz Zafon w swych bestsellerowych książkach. Postanowiłam zajrzeć do  "Cienia wiatru" zanim zapomnę historię opowiedzianą w "Grze Anioła", którą przeczytałam dużo wcześniej i już na samym początku przeczytałam zdanie, które mnie głęboko poruszyło: "...niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ, jak pierwsza książka, która od razu trafia do serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choś wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego wcześniej czy później - nieważne ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć - wrócimy." Przypomniałam sobie pierwszą książkę, która skradła mi serce, a właściwie dwie - były to "Mała Księżniczka"  Frances Hodgson Burnett i "Tajemniczy Ogród"  tej samej autorki, fenomenalnie zekranizowany przez Agnieszkę Holland. Zabrałam ze sobą te skarby do Peru i z powodu niewielkiej możliwości poszerzania listy lektur przez kilka pierwszych miesięcy, z racji nieznajomości języka hiszpańskiego, przeczytałam je niezliczoną ilość razy. Myślę, że te nasze pierwsze literackie fascynacje tworzą nasz osobisty mit, który towarzyszy nam potem przez całe życie. Uświadomienie sobie tej prawdy powiedziało mi bardzo wiele o mnie samej...

Właśnie zauważyłam, że już zaczęła się rocznica dnia, który odmienił na zawsze moje życie. W tym najszczęśliwszym dla mnie dniu urodziła się moja córka Karolina. Jestem z niej dumna i cieszę się, że jest właśnie taka, jaka jest.


Podziel się
oceń
0
0

Traviata w reżyserii Karoliny Sofulak

czwartek, 13 stycznia 2011 0:05

Czas pędzi jak oszalały, jak mawiała moja koleżanka z liceum, a ja codziennie obiecuję sobie, że wrócę do bardziej regularnych wpisów na moim blogu. Jak to zwykle z obietnicami bywa - zostają w sferze pobożnych życzeń. Dziś mam jednak wyjątkową okazję!

Pękam z dumy, rozpiera mnie radość matki, która widzi jak jej mała dziewczynka staje się dorosła i odpowiedzialna, podejmując się zadań i wyzwań na miarę swojego talentu. Ręce mnie bolą od trzymania kciuków i będę je trzymać aż do 5 marca, kiedy to ma odbyć się premiera Traviaty w reżyserii mojej córki i w inscenizacji Marka Weissa. To będzie jej debiut a jednocześnie spektakl dyplomowy, kończący podyplomowe studia reżyserii operowej w PWST i AM w Krakowie. Zresztą poczytajcie sami:

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/109104.html%0A

 

I jeszcze jedna dobra wiadomość - mój przyjaciel Remek Grzela rozpoczął ponownie pisanie swojego bloga. Nareszcie!!!

 



Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  74 661  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką, która po latach nieobecności wraca na scenę. Pracowałam w Teatrze "Wybrzeże" w Gdańsku, Teatrze im.St.Jaracza w Olsztynie a w Warszawie w Teatrze Narodowym, Teatrze Na Woli oraz Studio.
Wróciłam na scenę monodramem Anny Mentlewicz "Kochany Synu" w reż. Remigiusza Grzeli. Emisja jego wersji telewizyjnej odbyła się na żywo 4 lutego 2008 w TVP Kultura w ramach "Czytania dramatu", natomiast premiera warszawska wersji scenicznej odbyła się 13 października 2008 w DKŚ na ul.Smolnej. Za ten spektakl otrzymałam nagrodę za osobowość sceniczną na VII Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego 2009 w Warszawie.
15 listopada 2008 w Teatrze Polonia odbyła się premiera "Boga" Woody Allena w reż.Krystyny Jandy - gram tam kilka postaci (Kobieta z widowni, Pytia i Kobieta z nożem w plecach).
Ten blog jest opisem moich zmagań z trudnym, bo późnym, powrotem na scenę.

O moim bloogu

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdję...

więcej...

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdjęć oraz treści bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich - na podstawie Dz.U. 94 nr.43 poz.170 (ustawa o prawie autorskim)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl