Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 485 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Bardini

poniedziałek, 24 listopada 2008 11:09

Wczoraj w TVP Kultura był dzień poświecony prof.A.Bardiniemu. Bardzo żałuję, że nie mogłam tego oglądać - cały dzień byłam bardzo zajęta, miałam też 2 spektakle w Teatrze Polonia. Pamiętam jego programy w „Studio 2", w których niszczył bezlitośnie i ośmieszał młodych ludzi, aspirujących do kariery, której nie potrafiliby udźwignąć. Jednocześnie potrafił dostrzec prawdziwy talent wśród tych, którzy pełni lęku i niepewności zgłaszali się na eliminacje do tego programu. Oglądałam to i zastanawiałam się, czy miałabym odwagę  wystąpić...Ale pomysł publicznego poszukiwania talentów zainspirował mnie do napisania scenariusza cyklu programów telewizyjnych pt."5 Minut", których ideą było wyłonienie wybitnie interesujących osobowości wśród aktorów, którzy nie mieli dotąd szansy pokazania swoich umiejętności i możliwości. W tym zawodzie  trzeba mieć też trochę fartu, żeby trafić na odpowiedni tekst, reżysera i znaleźć ludzi, którzy zechcą to zobaczyć. To miała być taka publiczna dyskusja na temat czym tak naprawdę jest talent, jak można zdobyć popularność i czy jest ona tożsama ze zdolnościami aktorskimi itp. Scenariusz napisałam w 1992 roku, nie było wtedy jeszcze nawet "Szansy na sukces", daleko było do epoki "wielkiego brata", "idoli", seriali, w których gwiazdami są amatorzy itd., itp...Byłam bardzo bliska realizacji tych programów, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Może i dobrze...

Los zetknął mnie z prof.Bardinim wielokrotnie. Przede wszystkim - dał mi dyplom! Wraz z prof. Z.Mrozowską przyjechał na egzaminy do Teatru „Wybrzeże" w Gdańsku, gdzie oglądał nasze dyplomy i udzielił nam swojego „błogosławieństwa", „pasował" mnie na aktorkę. Zdziwiłam się, że to pamiętał, kiedy spotkaliśmy się po wielu latach w Telewizji Polskiej. Współpracowałam z Michałem Bogusławskim, który produkował pierwszy w publicznej telewizji „talk show". Program nazywał się „Tableau", pierwszą osobą prowadzącą był prof.A.Bardini a pierwszym gościem - Jacek Kuroń. „Telewizja to taka instytucja, że kiedy człowiek czuję się już tak namaszczony, wysmarowany miodem, że bliski jest samouwielbienia - to kiedy spojrzy w dół, widzi, że po kolana stoi w gównie!" - do dzisiejszego dnia pamiętam te słowa profesora, które w dodatku, w odniesieniu do moich doświadczeń z TVP, okazały się prorocze.

Pamiętam też jego odpowiedź na jedyne pytanie, które w ramach programu mógł zadać mu Jacek Kuroń: „Czego pan się najbardziej boi profesorze?" - „Śmieszności!" Ileż nieporadnych aspiracji sam ośmieszał! Kto wie, co znaczyła w tamtych czasach etykietka „niezdolnego". A jednak miał niezwykły talent dostrzegania zdolności tam, gdzie one rzeczywiście były. Jego dyplomowe „Trzy siostry" Czechowa ze znakomitymi rolami K.Jandy, J.Szczepkowskiej i E.Ziętek, otworzyły drzwi do kariery scenicznej tym wspaniałym aktorkom i ich kolegom. Wychował całe pokolenia artystów! Miał intuicję i prawdziwą umiejętność oddzielania ziaren od plew w tej dziedzinie. Mało jest takich reżyserów i pedagogów w dzisiejszych dniach!


Podziel się
oceń
0
0

Zaniedbanie

czwartek, 20 listopada 2008 10:48

Mój komputer szaleje! Raz mam połączenie z internetem, innym razem otrzymuję komunikat, że nie może połączyć się z serwerem. Kupiłam kartę i wszystko wydawało się w porządku, a teraz same problemy. Coraz bardziej uzależniamy się od urządzeń, które przestajemy rozumieć...wkurza mnie to, bo nic z tym nie mogę zrobić. Człowiek czuje się bezsilny wobec tego, czego nie pojmuje - łatwo wtedy stać się ofiarą czyjejś niekompetencji.

Czuję, że ostatnio trochę zaniedbałam mojego bloga, ale przyczyną tego jest konieczność wyhamowania, odreagowania ogromnego wysiłku emocjonalnego i fizycznego, jakim jest premiera. Teraz najlepiej czuję się sama ze sobą. Wszystko musi mi się wewnątrz poukładać. Wieczorem po spektaklu, kiedy wracam do pustego mieszkania, długo nie mogę zasnąć. Przewracam się z boku na bok i myślę o tym kim jestem, czego pragnę, do czego dążę. Rano budzę się zmęczona i zapominam do jakich wniosków doszłam zasypiając. Ale patrzę w lustro, znów siebie lubię, czuję się na swoim miejscu i wieczorem z radością idę do teatru na kolejny spektakl. Sądząc po reakcji publiczności - gramy coraz lepiej, sprawniej, lżej. Coraz więcej budzimy radości i nieposkromionych wybuchów śmiechu, co jest wartością samą w sobie, bez względu na różne opinie widzów i recenzentów, które raz są lepsze, raz gorsze - całe szczęście różnimy się od siebie, mamy różne gusta, co innego nam się podoba i inne rzeczy nas bawią. Życie byłoby koszmarne, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami! Mam nadzieję, że nigdy nie nadejdzie epoka klonów.

Od jutra krótka przerwa a potem od niedzieli do końca listopada gramy po 2 spektakle dziennie. Wszystkie bilety wyprzedane! Bardzo, bardzo mnie to cieszy...


Podziel się
oceń
0
0

Premiera!

poniedziałek, 17 listopada 2008 1:30
I po premierze! Dziś, a właściwie wczoraj, bo już po północy, zagraliśmy 2 kolejne spektakle "Boga" Woody Allena w reż.Krystyny Jandy. Publiczność bawi się świetnie i wychodzi z teatru rozradowana. Powoli się "osadzamy", coraz mniej "szwów", gramy trochę lżej, spokojniej. Premiera była dla mnie takim wydatkiem energetycznym i emocjonalnym, że trudno mi to opisać. Już zapomniałam jak bardzo stresujący jest ten zawód. Ogromnie przeżywałam premierę monodramu, ale miałam świadomość, że ponoszą wyłączną odpowiedzialność za to, co się wydarzy na scenie. W spektaklu wieloobsadowym, który jest pracą zespołową, aktor czuje zbiorową odpowiedzialność i stres się kumuluje...
Na premierze spadł mi z nogi pantofel na scenie, w dodatku w trakcie tańca. Jakoś sobie poradziłam, ale na myśl mi przyszło oczywiste porównanie. To sen, czy jawa? Czy czar pryśnie, kiedy wrócę do domu? Spełniły się moje marzenia. Gram w najlepszym, moim zdaniem, teatrze w Warszawie, w towarzystwie znakomitych aktorów, w spektaklu o gwiazdorskiej obsadzie, reżyserowanym przez samą Krystynę Jandę, która dała mi szansę i będę jej za to zawsze bardzo wdzięczna! Czy może być większe wyróżnienie dla aktorki, która po latach wraca na scenę? Dostałam mnóstwo kwiatów, patrzę na te dowody sympatii i mam łzy w oczach...Nawet gdyby to było tylko "5 minut" , a czar miał wkrótce prysnąć, to warto było!
Czuję się bardzo szczęśliwa! Moja najbliższa rodzina towarzyszyła mi w tym dniu. Moja córka, która coraz lepiej czuje się w teatrze i mogła wreszczie zobaczyć mnie na scenie oraz mój mąż, który powiedział, że byłam wspaniała. Obydwoje mnie wspierali i jestem im za to bardzo wdzięczna.
Musiałam pokonać wiele barier, przeszkód - wewnętrznych i zewnętrznych, ale warto było! A wszystko zaczęło się od niewinnej uwagi mojego przyjaciela Remka Grzeli: "Czy to już nie jest czas żebyś wróciła na scenę?" i jego wiary we mnie, jako aktorki, pomimo że nigdy nie widział mnie na scenie! Nie każdy ma tyle szczęścia, żeby mieć takiego przyjaciela...

Podziel się
oceń
0
0

Przesłanie

wtorek, 11 listopada 2008 20:06
"Jeżeli Bóg istnieje, inaczej wygląda odpowiedzialność człowieka za jego czyny, a zatem czeka mnie sąd..." - mówi Król w spektaklu "Bóg" Woody Allena. Jak na ateistę bardzo wiele w twórczości Allena dywagacji na temat istnienia Boga. "Jeżeli Bóg przynosi wybawienie wszystkim, człowiek nie ponosi odpowiedzialnosci za swoje czyny. Ja się nie zgadzam z takim przesłaniem" - mówi jedna z postaci..."Skoro Boga nie ma to kto stworzył świat?" - pyta inna...Wbrew pozorom ten tekst ma bardzo poważne "przesłanie" i w żartobliwej formie stawia filozo ficzne pytania na temat istnienia Boga, granic wolności, natury ludzkiej... "Do czego sprowadza się natura ludzka? Jesteśmy skazani na beznadziejny koniec"..."Czy wolność to chaos?"..."Wolność niesie zagrożenie. Bezpieczniej jest się zaszyć we własnym kącie" - mówi kolejna postać. No i na zakończenie wiadomość od autora, czyli Woody Allena:  "Bóg umarł. Stop. Jesteście zdani na siebie". W naszym spektaklu zakończenie jest trochę inne...ale nie będę zdradzać szczegółów...
Gram w tym spektaklu 3 epizody - każda postać jest z innej rzeczywistości. Nie ma tu miejsca na budowanie "ról", można się tylko opierać na wyczuciu, złapaniu konwencji, umiejetności budowania "formy". Mogę mieć tylko nadzieję, że udało mi się to osiagnąć, tak jak innym. Zapowiada się dobra zabawa, ale to moje zdanie - jestem "w środku". Jak nas odbierze publiczność? Już od jutra mamy widzów, na wszystkich generalnych. A 15go premiera!!!
Dziś nie było próby, więc odpoczęłam po ciężkim tygodniu i niedzielnym przedstawieniu "Kochanego Syna", a przed kolejnym maratonem przedpremierowym. Byłam z mężem na fantastycznym spacerze. Pola, las, polana zalana słońcem, ciepło... Aż trudno uwierzyć, że to już połowa listopada!

Podziel się
oceń
0
0

Dzień i noc

poniedziałek, 10 listopada 2008 0:30
"Teatr jest dla rozrywki" mówi postać, którą gram w "Bogu" Woody Allena w reżyserii Krystyny Jandy w Teatrze Polonia. To prawda. Większość osób chodzi do teatru, żeby miło spędzić czas. Moja córka twierdzi, że chce wyjść z przedstawienia w lepszym nastroju, niż na niego przyszła. Potrafię to zrozumieć. Życie potrafi być przygnębiające, więc po co jeszcze się dołować. Ale ja nie boję się już życia. Przeżyłam załamania, śmierć i choroby w bliskiej rodzinie, zawiedzione nadzieje, niespełnione marzenia. Nie boję się smutku, myślę, że jest nieodłączną częścią życia, tak jak i radość. Nie można oczekiwać od życia, że będzie tylko radosne. Nie spodziewam się, że dzień będzie trwać wiecznie i nigdy nie przestanie świecić słońce. Wszystko ma swoją ciemną stronę. Nie zamierzam jej ignorować. Maja w "Kochanym Synu" jest postacią tragiczną, a jej historia jest mroczna. Jestem wdzięczna losowi za to, że nie przydarzyła się mnie. Dla mnie teatr jest lustrem, w którym się przeglądamy. Jest w nim miejsce na dzień i na noc. Granie Mai jest dla mnie oczyszczeniem, schodzę w głębokie pokłady podświadomości, odnajduję tam uśpione uczucia, wrażliwość, na którą na codzień sobie nie pozwalam. Wielu moich znajomych jest zaskoczonych, czasem wręcz zaszokowanych. Mówią, że się nie spodziewali i że nie znali mnie od tej strony.
Ale radosny, inteligentny humor Woody Allena też sprawia mi przyjemność i przypomina mi, że życie jest również po to, żeby się nim cieszyć. Że teatr jest również dla rozrywki. Przede mną trudny tydzień, ale jakżeż wielką sprawia mi radość!

Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  74 676  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką, która po latach nieobecności wraca na scenę. Pracowałam w Teatrze "Wybrzeże" w Gdańsku, Teatrze im.St.Jaracza w Olsztynie a w Warszawie w Teatrze Narodowym, Teatrze Na Woli oraz Studio.
Wróciłam na scenę monodramem Anny Mentlewicz "Kochany Synu" w reż. Remigiusza Grzeli. Emisja jego wersji telewizyjnej odbyła się na żywo 4 lutego 2008 w TVP Kultura w ramach "Czytania dramatu", natomiast premiera warszawska wersji scenicznej odbyła się 13 października 2008 w DKŚ na ul.Smolnej. Za ten spektakl otrzymałam nagrodę za osobowość sceniczną na VII Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego 2009 w Warszawie.
15 listopada 2008 w Teatrze Polonia odbyła się premiera "Boga" Woody Allena w reż.Krystyny Jandy - gram tam kilka postaci (Kobieta z widowni, Pytia i Kobieta z nożem w plecach).
Ten blog jest opisem moich zmagań z trudnym, bo późnym, powrotem na scenę.

O moim bloogu

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdję...

więcej...

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdjęć oraz treści bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich - na podstawie Dz.U. 94 nr.43 poz.170 (ustawa o prawie autorskim)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl