Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 507 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Czas podsumowań

środa, 31 grudnia 2008 16:51
Koniec roku. Czas podsumowań. Czym  był dla mnie rok 2008? Przełomem. Wyzwaniem. Powrotem na scenę po latach nieobecności. Nagrałam monodram  Anny Mentlewicz "Kochany Synu" w reż.Remigiusza Grzeli dla TVP Kultura - 40 minut mrocznej historii  prosto do kamery (na żywo!).  Zmierzyłam się z przeniesieniem tego tekstu na scenę -  monodram to najtrudniejsza forma przekazu dla aktora, szczególnie jeśli jego treścią są traumatyczne przeżycia kobiety, która straciła w życiu wszystko, o co warto walczyć, ale zachowała jeszcze marzenia. Przygotowałam w ramach projektu "Cancer Tales", adresowanego do lekarzy onkologów i specjalistów w opiece paliatywnej, monolog Joan - matki, która we wstrząsajacy sposób opowiada o chorobie i śmierci syna. Mówiłam ten tekst na kilku medycznych konferencjach, nagrałam go na płycie, która jest dołączana do książki, na podstawie której realizowane są warsztaty dla studentów medycyny. Wystąpiłam na scenie Teatru Polonia, najlepszego według mnie ( i  nie tylko) teatru w Warszawie. Zagrałam w "Bogu " Woody Allena w reż.Krystyny Jandy w towarzystwie wybitnych i znanych aktorów - Marii Seweryn, Patrycji Szczepanowskiej,  Cezarego Żaka, Piotra Machalicy, Wiktora Zborowskiego, Michała Breitenwalda i Teatru Montownia (Marcin Perchuć, Rafał Rutkowski, Maciej Wierzbicki, Adam Krawczuk).  W dodatku był to rok mojego jubileuszu - 30 lat od debiutu w Teatrze Wybrzeże i 50 urodziny.
Nie dokonałabym tego bez pomocy i wsparcia, jakiego udzialali mi Przyjaciele i osoby mi życzliwe - nie będę ich wymieniać, bo przez nieuwagę mogłabym kogoś pominąć, ale szczególnie wdzięczna jestem moim Reżyserom - Remkowi Grzeli i Krystynie Jandzie. Szczególnie dziękuję im za zaufanie...
Co zmieniło się we mnie? Bez względu na to, jakie osiągnęłam rezultaty swoich wysiłków, ważne dla mnie jest to, że się odważyłam, że pokonałam ograniczenia wewnętrzne i zewnętrzne, które wydawały się nie do przekroczenia. Odzyskałam zaufanie i szacunek do samej siebie i wydaje mi się to cenne. Na urodziny jedna z moich znajomych powiedziała: "Nie wiem czego ci życzyć, przecież ty wszystko masz". Nie ma takich osób, które mają wszystko, tylko czasem nam się tak wydaje, kiedy patrzymy na kogoś, kto nauczył się czerpać radość z tego co robi i kim jest. Nie myślimy wtedy o tym z jakim trudem to osiągał, ile go to kosztowało wyrzeczeń, trudnych decyzji, dylematów i wysiłków. Nie widzimy szwów. Często wydawało mi się, że inni mają to, czego ja pragnę całą duszą, ale to wcale nie znaczy, że oni nie pragną czegoś zupełnie innego - być może tego, co jest w zasięgu moich możliwości, co osiagam bez trudu, co jest moje. Dlatego cieszę się z każdego sukcesu, jaki osiągają inni ludzie, szczególnie te osoby, które są mi najbliższe. I życzę Wam wszystkim w Nowym Roku spełnienia marzeń - szczególnie tych, które wydają się niemożliwe do spełnienia, bo jak mówi mój Przyjaciel Remek Grzela, który odkrył mnie dla samej siebie - granica naszych marzeń to granica naszych możliwości!

Podziel się
oceń
0
0

Cudowny czas lenistwa

poniedziałek, 29 grudnia 2008 1:40
Jak to dobrze, że w tym roku Święta przedłużyły się o 2 dni! Dni świąteczne spędziłam w gronie rodzinnym, codziennie miałam gości, ale sobotę i prawie całą niedzielę miałam dla siebie! Byczyłam się, snułam po domu, oglądałam filmy na DVD i w telewizji, czytałam - słodkie lenistwo, którego nie doświadczałam od bardzo długiego czasu. Muszę znaleźć czas w nowym roku, żeby częściej robić sobie taki "dzień dziecka".  Do niczego się nie przymuszałam, czasem skakałam pilotem po kanałach - udało mi się w ten sposób natrafić na kilka fajnych filmów, jak na przykład "Uczta Babette" - obejrzałam go prawie 2 razy. Cóż za fantastyczna historia! W jak niezwykły sposób opowiedziana! Film o tym, że artystą się człowiek rodzi i pozostaje nim do końca życia, nawet jeśli nie dane mu jest wyrazić swojej sztuki w pełni. O tym, że prawdziwa sztuka pochodzi od Boga i do niego wraca, że czyni nasze życie piękniejszym, a my stajemy się lepsi, uczestnicząc w jej odbiorze. Że powinniśmy ją uprawiać dla niej samej a nie dla sławy. I że tak naprawdę jest Miłością, bo wszystko, co robimy z zaangażowaniem i miłością staje się sztuką. A wszystko to opowiedziane w sposób prosty, nieśpieszny, wyrazisty. Obejrzałam też mnóstwo innych filmów - głównie komedie, bo próbowałam w ten sposób zrzucić z siebie zmęczenie, stres, ciężar oczekiwań...
Jutro też mam wolne, więc głównie będę czytać - jestem tego równie spragniona jak ogladania filmów. Jak zwykle rozpoczęłam kilka książek na raz, czytam je w zależności od nastroju. Na urodziny dostałam Agnieszki Osieckiej "Na wolności. Dziennik dla Adama" i Zofii Turowskiej "Agnieszki. Pejzarze z Agnieszką Osiecką" oraz Carlosa Ruiza Zafona "Gra Anioła" - zamierzam więc do nich zajrzeć. Rozpoczęta już jakiś czas temu "Miłość w czasach zarazy" G.G Marqueza kusi co chwila, a nie mogę przecież nie wrócić raz na jakiś czas do Prousta - przynajmniej do pierwszego i ostatniego tomu "W poszukiwaniu straconego czasu".
To tylko część z długiej listy zaległości!
Odwiedzę też pewnie znajomych na ich blogach, bo zaniedbałam to ostatnio.
Idę spać. Jutro, a właściwie dziś, cudowny dzień dla samej siebie...
Podziel się
oceń
0
0

Wszystkiego Najlepszego!

czwartek, 25 grudnia 2008 0:24
Wszystkiego, naprawdę wszystkiego dobrego życzę wszystkim, którzy zaglądają tu czasem! Wesołych, Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia! Spełnienia marzeń i oczekiwań! Radosnych chwil, spędzonych z najbliższymi!
Podziel się
oceń
0
0

20 grudnia godz.19.00 "Kochany Synu"

czwartek, 18 grudnia 2008 23:50
Wczoraj wróciłam z trasy z "Bogiem", dziś spadł na mnie grad zaległych zajęć. Podobno aktor jest dwa razy niezadowolony - kiedy pracuje i kiedy nie pracuje...Hm...coś w tym jest...No nie! Ja jestem bardzo zadowolona! Tylko radośnie zmęczona...
W sobotę 20 grudnia o godz.19.00 gram w Domu Kultury Śródmieście na ul.Smolnej 9 kolejny spektakl Ani Mentlewicz "Kochany Synu" w reż.Remigiusza Grzeli.
Mam nadzieję, że mimo gorączki przedświątecznej ktoś przyjdzie obejrzeć przedstawienie, które poprzez swoją mroczną treść przypomina nam jak piękne i bogate jest Życie, jak cenna i niepowtarzalna  każda Chwila i jak bardzo warto ją wykorzystać najpełniej jak się da - kochając ludzi...

Podziel się
oceń
0
0

Trasa

poniedziałek, 15 grudnia 2008 0:41
Ale dawno mnie tu nie było! To na pewno się zmieni, ale na razie pędzę jak rozpędzony pociąg. Nie narzekam - robię to, co naprawdę lubię i mam nadzieję, że tak już zostanie, ale póki co brakuje mi czasu na wszystko. Tyle spraw wymaga uporządkowania, staram się sukcesywnie wprowadzać chociaż trochę ładu w różne dziedziny mojego życia. 5 dni temu skończyłam 50 lat, to zobowiązuje. Mam różne przemyślenia z tym związane, ale to później. Na razie jestem w samym środku trasy z "Bogiem" W.Allena - wczoraj w nocy wróciłam z Kielc, gdzie zagraliśmy 2 spektakle, przedtem byliśmy w Łodzi a jutro wyjeżdżamy do Chorzowa. Wszystko inne - odległości, warunki, publiczność, więc czasem bywa nerwowo, ale ogólnie jest bardzo przyjemnie. Tyle się dzieje! Ale o tym potem...
Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 21 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  75 366  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką, która po latach nieobecności wraca na scenę. Pracowałam w Teatrze "Wybrzeże" w Gdańsku, Teatrze im.St.Jaracza w Olsztynie a w Warszawie w Teatrze Narodowym, Teatrze Na Woli oraz Studio.
Wróciłam na scenę monodramem Anny Mentlewicz "Kochany Synu" w reż. Remigiusza Grzeli. Emisja jego wersji telewizyjnej odbyła się na żywo 4 lutego 2008 w TVP Kultura w ramach "Czytania dramatu", natomiast premiera warszawska wersji scenicznej odbyła się 13 października 2008 w DKŚ na ul.Smolnej. Za ten spektakl otrzymałam nagrodę za osobowość sceniczną na VII Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego 2009 w Warszawie.
15 listopada 2008 w Teatrze Polonia odbyła się premiera "Boga" Woody Allena w reż.Krystyny Jandy - gram tam kilka postaci (Kobieta z widowni, Pytia i Kobieta z nożem w plecach).
Ten blog jest opisem moich zmagań z trudnym, bo późnym, powrotem na scenę.

O moim bloogu

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdję...

więcej...

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdjęć oraz treści bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich - na podstawie Dz.U. 94 nr.43 poz.170 (ustawa o prawie autorskim)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl