Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 485 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2011!!!

piątek, 31 grudnia 2010 18:48

Życzę Wszystkim, odwiedzającym tego bloga, dużo szczęścia w nadchodzacym Nowym Roku 2011!!! Niech Wam się spełniają marzenia a życzliwość i dobroć ludzka niech Was otacza każdego dnia.

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

 



Podziel się
oceń
0
0

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

piątek, 24 grudnia 2010 0:44

 

Zawsze ilekroć się uśmiechasz do swojego brata
i wyciągasz do niego rękę,
Zawsze wtedy jest Boże Narodzenie.
Zawsze ilekroć milkniesz by innych wysłuchać,
Zawsze kiedy rezygnujesz z zasad,
które jak żelazna obręcz
uciskają ludzi w ich samotności,
Zawsze kiedy dajesz odrobinę nadziei załamanym,
Zawsze kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość,
Zawsze ilekroć pozwolisz,
by Bóg pokochał innych przez Ciebie
- zawsze wtedy jest Boże Narodzenie
Matka Teresa z Kalkuty

 

 

 

WESOŁYCH ŚWIAT!!!

I

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

 


Podziel się
oceń
0
0

Urodzinowy wieczór

niedziela, 12 grudnia 2010 15:32

Zacznę od tego, że wszystkim dziękuję za piękne życzenia urodzinowe, które sprawiły, że dzień ten minął mi słodko, sprawiając, że przestałam się zastanawiać nad tym, że coraz więcej za mną a coraz mniej przede mną...

Tym bardziej trzeba się cieszyć tym, co jest!

Wieczór spędziłam w Teatrze Wielkim na "Weselu Figara", słuchając cudownej muzyki genialnego Mozarta w znakomitym wykonaniu utalentowanych artystów, obsadzonych zgodnie ze swoimi warunkami scenicznymi i możliwościami wokalnymi. Spektakularna i wybijająca się na pierwszy plan scenografia Borisa Kudlicki podkreślała ukryte przesłanie komedii, ukazując pod sceną naszego życia kłębowisko ciemnych i splątanych korzeni, tkwiących w naszej podświadomości. Aktorzy z trudem poruszali się po tym terenie, schodząc w ciemne przestrzenie, oświetlane tylko gdzieniegdzie błyskiem świadomości. Założenie reżyserskie Keitha Warnera zdaje się  być znakomite i czytelne, spektakl jest jednak dużym wyzwaniem inscenizacyjnym, któremu wszyscy z mniejszym lub większym skutkiem starali się sprostać. Ten nadmiar wrażeń i informacji musi mi się poukładać w głowie, być może tak jak i artystom-śpiewakom, którzy chwilami sprawiali wrażenie lekko pogubionych, chociaż śpiewali i grali pięknie. 

Byłam dumna z mojej córki, która włożyła w ten spektakl wiele pracy i wysiłku. Pomyślałam sobie, że genetyka to jednak potęga, bo Karolina łączy w sobie pasję i zdolności mojego ojca, który był artystą-muzykiem, perkusistą, grającym w największych filharmoniach świata, z moimi scenicznymi zainteresowaniami i u niej skumulowało się to w największej ze sztuk - operze, która przecież łączy ze sobą wszystkie dziedziny sztuki. Trzymam za nią kciuki, bo jej radość jest moją radością, ona jest częścią mnie, ale też ja jestem częścią niej samej.

Na bankiecie popremierowym skosztowałam po kawałku przeróżnych tortów, już tylko słodkich a nie słodko-gorzkich, jak przesłanie sztuki i bez szczura na czubku, jak na plakacie, promującym tę operę. Do domu wróciłam późno, walcząc z gnębiącą mnie od rana alergią, która zwykle atakuje moje powieki, twarz i szyję. Wzięłam coś na to, ale obudziłam się z jeszcze bardziej nasilonymi objawami, prawie nie mogłam otworzyć oczu, tak były spuchnięte, do tego dołączyła się reakcja na lek w formie zwiększonej senności, ostatecznie wylądowałam w szpitalu na sobotnim dyżurze, gdzie podano mi zastrzyk, po którym padłam i obudziłam się późnym przedpołudniem...opuchlizna schodzi, ale do ideału jeszcze daleko...aktorka z uczuleniem na oczach i na twarzy! koszmar...i to prawdopodobnie na kosmetyki...ech, wszystko stara się mnie oddalać od realizacji moich marzeń, ale wcale nie zamierzam się poddawać!


Podziel się
oceń
0
0

Teatralny tydzień

wtorek, 07 grudnia 2010 18:44

Za mną już pokaz "Monologu Joan" na konferencji onkologów a przede mną kolejne spektale "Boga" w Teatrze Polonia - jutro 8.12 o godz.20.00 i w czwartek 9.12 o godz.17.30.  Miłe przerywniki pomiędzy pisaniem wniosków o dotację a czytaniem wszystkich rozpoczętych lektur, których nie mogę dokończyć z racji zmienności nastroju...muszę się na czymś skupić - może na "Rozmwie w Katedrze" M.V. LLosy, tegorocznego noblisty, pochodzącego z bliskiego mojemu sercu Peru...

Ciągle też zbieram się do długiego listu do mojej peruwiańskiej przyjaciółki (Betty perdoname mi silencio, todo te voy a explicar en mi proxima carta).

A już w piątek, jakby w prezencie na moje urodziny, premiera "Wesela Figara" Mozarta w reż. Keitha Warnera w Teatrze Wielkim, spektakl, w którym moja córka jest asystentem ze strony polskiej. Keith Warner jest jednym z najwybitniejszych reżyserów operowych. To duże wyróżnienie, biorąc pod uwagę jej młody wiek, ale świetnie daje sobie radę i jestem pewna, że jest stworzona do drogi, którą sobie wybrała. Jestem z niej bardzo, bardzo dumna! Już nie mogę doczekać się piątku!

 

A tymczasem proszę - jeśli zobaczycie gdzieś na drodze zagubionego, bezpańskiego psa, nie zostawiajcie go bez pomocy, bo w tych niskich temperaturach przy braku pożywienia i ciepłej budy może zamarznąć. Zadzwońcie do najbliższego schroniska, tam na pewno otoczą go troską, zanim znajdą mu jakiś ciepły dom i serdecznego właściciela. Zimą wiele osób wyrzuca z domu zwierzęta, bo przecież trzeba odwiedzić krewnych na drugim końcu kraju albo wyjechac na narty...szkoda słów, schroniska mają pełne ręce roboty...nawet trudno to komentować, tak bardzo nieludzkie mi się to wydaje.


Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  74 685  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką, która po latach nieobecności wraca na scenę. Pracowałam w Teatrze "Wybrzeże" w Gdańsku, Teatrze im.St.Jaracza w Olsztynie a w Warszawie w Teatrze Narodowym, Teatrze Na Woli oraz Studio.
Wróciłam na scenę monodramem Anny Mentlewicz "Kochany Synu" w reż. Remigiusza Grzeli. Emisja jego wersji telewizyjnej odbyła się na żywo 4 lutego 2008 w TVP Kultura w ramach "Czytania dramatu", natomiast premiera warszawska wersji scenicznej odbyła się 13 października 2008 w DKŚ na ul.Smolnej. Za ten spektakl otrzymałam nagrodę za osobowość sceniczną na VII Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego 2009 w Warszawie.
15 listopada 2008 w Teatrze Polonia odbyła się premiera "Boga" Woody Allena w reż.Krystyny Jandy - gram tam kilka postaci (Kobieta z widowni, Pytia i Kobieta z nożem w plecach).
Ten blog jest opisem moich zmagań z trudnym, bo późnym, powrotem na scenę.

O moim bloogu

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdję...

więcej...

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdjęć oraz treści bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich - na podstawie Dz.U. 94 nr.43 poz.170 (ustawa o prawie autorskim)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl