Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 485 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


"Kochany Synu" w Chorzowie

piątek, 31 lipca 2009 20:14
Dziś wreszcie dzień odpoczynku. Swoim zwyczajem snułam się po domu i ogrodzie, starając nie narzucać sobie zbyt wielu obowiązków. Trochę czytałam, pisałam rozmyślałam...
Wczorajszy dzień morderczy, ale jednocześnie bardzo przyjemny. Zrobiliśmy w sumie ok. 600 km. Zagrałam najlepiej jak potrafiłam dla widzów w Chorzowie, którzy w upalny, letni dzień, zeszli na chwilę w mrok duszy ludzkiej. Kiedy już doszłam do siebie po spektaklu, pochłaniającym zawsze wiele energii, bo gram w nim na najgłębszych pokładach uczuć, poczułam się spełniona i radosna jak po prawdziwym katharsis - mam nadzieję, że było to też udziałem widzów.

Podróż w miłym towarzystwie pozostałych członków zespołu, czyli mistrza oświetlenia i mistrzyni agencji oraz mojego osobistego fana w postaci małżonka minęła w pogodnym nastroju, którego nie zniszczył nawet mój stan stresu i zmęczenia.


Podziel się
oceń
0
0

Praca, praca, praca

środa, 29 lipca 2009 0:08
Jutro ( a właściwie już dziś) o godz.19.00 ostatni w tym miesiącu "Bóg" W.Allena w reż.K.Jandy w Teatrze Polonia. Następne spektakle 10, 11 i 12 sierpnia o godz.20.30. A w czwartek 30 lipca jadę do Chorzowa na Wakacyjny Przegląd Przedstawień w Teatrze Rozrywki. Bardzo pracowity mam ten tydzień, dlatego mało się odzywam. W krótkich przerwach miedzy rozlicznymi obowiazkami czytam "Karen Blixen. Afrykańska Odyseja" - życiorys autorki "Pożegnania z Afryką", o którym już pisałam. Co za kobieta! Co za literatura! Co za życiorys!
Podziel się
oceń
0
0

Śnienie...

piątek, 24 lipca 2009 13:43
Na pogrzebie Zbigniewa Zapasiewicza było bardzo dużo osób. Idąc w tłumie za konduktem wspominałam pana Zbyszka tak jak go zapamiętałam. Był wybitnym aktorem i reżyserem, który jako jeden z nielicznych potrafił sam siebie reżyserować. Ale to, co ujmowało mnie w nim najbardziej, to jego niezwykłe przywiązanie i czułość, jaką miał dla swojej żony Olgi. Cóż to za niezwykła para! Niewiele dziś takich związków. Zawsze razem, zawsze blisko siebie. Razem w pracy, razem w domu. Blisko, bliziutko. Jakże serdecznie jej współczuję!
Zagłębiona w swoich myślach i wspomnieniach, poczułam nagle, że ktoś chwyta mnie za rękę. Odwróciłam się, myśląc, że to jakaś dawno nie widziana koleżanka aktorka chce się ze mną przywitać - okazało się, że to owszem koleżanka, ale ze szkoły podstawowej. Nie widziałyśmy się bardzo dawno, kiedyś nierozłączne "psiapsiółki". Wzruszyłam się ogromnie. W ogóle to dziwny tydzień, pełen spotkań z osobami niegdyś bardzo bliskimi, które życie oddaliło z rozmaitych przyczyn. Z biegiem lat jednak zmienia się system wartości i ważności spraw - wracamy do dawnych przyjaźni, uczuć, wspomnień, szukamy kogoś, kim byliśmy dawniej i zastanawiamy się co z nas zostało, jak też śni się nam ten nasz Sen.
Dziś długo w nocy nie mogłam zasnąć. Burza. Wiatr. Niepokój. Czytałam polecaną przez Remka "Księgę ocalonych snów" Krystyny Sakowicz, jej pierwszy rozdział poświęcony Karen Blixen, równolegle z "Pożegnaniem z Afryką" i "Karen Blixen. Afrykańska Odyseja" Jean-Noel Liaut, będącą jej znakomitą biografią. Myślałam o "śnieniu przed snem", Przeznaczeniu i tym czymś w środku, co każe nam zrealizować nasze posłannictwo, talent, dar, bez względu na trudności i ograniczenia, jakie budujemy wewnątrz siebie i jakie funduje nam życie. O tym pisała Karen i chociaż  straciła wszystko, na czym jej zależało - ukochaną farmę, kochanego mężczyznę, pozycję społeczną, męża, zdrowie, odnalazła w sobie talent, który okazał się jej Przeznaczeniem.
Być może z przyczyny tych lektur i przemyśleń, kiedy wreszcie blisko świtu zasnęłam, miałam sen. Śniła mi się nawałnica. Najpierw czułam jej nadejście i bardzo chciałam ratować kogoś mi bliskiego, chociaż nie pamiętam kto nim był. Kiedy się upewniłam, że jest bezpieczny, zdecydowałam się wrócić do mojego samochodu, zostawionego gdzieś na rondzie czy skrzyżowaniu. Szłam z trudem pod wiatr. Odbierał mi oddech, chciał mnie zatrzymać, zepchnąć z drogi, ale ja z uporem podążałam w kierunku mojego życia, które zostawiłam gdzieś na skrzyżowaniu...

Podziel się
oceń
0
0

Lato, lato!

wtorek, 21 lipca 2009 18:22
Lato, lato! Dopiero dzisiaj w pełni zdałam sobie sprawę z tego, że jest środek lata i że nie ma nic złego w korzystaniu z jego uroków. Siedząc w domu, otoczona zielenią we wszystkich jego odmianach i wszechobecnym pięknem, łapię się na wyrzutach sumienia, że tak sobie siedzę, wspominam, czytam i w ogóle lelum polelum. Wbudowane w środek poczucie obowiązku, przymus działania, nie daje mi spokoju. A idźżesz sobie! Jest lato, mam wolne, chcę i mogę odpoczywać a nawet nic nie robić! Uff! Chyba poszło...
No więc wróciłam ze spaceru po okolicznych polach (mimo że to ciągle miasto!), siedzę sobie na moim balkonie, z którego rozpościera się widok na brzozy, dęby, wierzby, sumaki i inne drzewa, ubrane w swoje najpiękniejsze, jakby świąteczne, zielone stroje i czytam "Pożegnanie z Afryką" Karen Blixen. Oglądałam film, z fantastyczną Meryl Streep, ale to mimo wszystko nie to samo. Zamówiłam sobie biografię Karen pt. "Karen Blixen. Afrykańska Odyseja" Jean-Noël Liaut i czekam na dostawę. Fascynująca osobowość.
Już od piątku aż do środy, z wyłączeniem soboty, czyli 24, 26, 27, 28 i 29 lipca o godz.19.00 "Bóg" Woody Allena w reż.Krystyny Jandy w Teatrze Polonia! Zawsze z radością witam  dni, w których gram ten spektakl.
A tymczasem korzystam z dzisiejszego słonecznego, umiarkowanie ciepłego, wakacyjno-letniego dnia...



Podziel się
oceń
0
0

Nostalgia

poniedziałek, 20 lipca 2009 19:04
Dziś mam jakiś dziwny dzień wspomnień i nostalgii. Cały czas słucham piosenek z analogowych płyt, które przywiozłam z Peru. Mieszkałam tam miedzy 10 a 12 rokiem życia. Mój tata był perkusistą i przebywał wtedy na kontrakcie w Orkiestrze Narodowej w Limie. Po długiej, blisko dwumesięcznej podróży statkiem handlowym "Czacki", w trakcie której odwiedziłam wiele portów w egzotycznych dla mnie krajach, przeżyłam wiele przygód, zobaczyłam całkowicie nowy dla mnie świat, dobiliśmy wreszcie do Peru. Chodziłam tam do szkoły, nazywanej "Maria Auxiliadora" (Matka Boska Nieustajacej Pomocy), prowadzonej przez zakonnice. Po tym doświadczeniu straciłam wiarę na wiele, wiele lat. Mieszkaliśmy najpierw w pięknej dzielncy Miraflores a potem w jeszcze piekniejszej San Isidro. Pozostało mi po tych czasach trochę pamiątek, płyt i wspomnień. Do dziś lubię słuchać bożyszczy muzycznych tamtych lat - Raphaela, Sandro, Leonardo Favio...
Muszę kończyć, bo idzie kolejna burza, a ja ich się boję i muszę wyłączyć komputer...

Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  74 642  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką

Nazywam się Elżbieta Czerwińska. Jestem aktorką, która po latach nieobecności wraca na scenę. Pracowałam w Teatrze "Wybrzeże" w Gdańsku, Teatrze im.St.Jaracza w Olsztynie a w Warszawie w Teatrze Narodowym, Teatrze Na Woli oraz Studio.
Wróciłam na scenę monodramem Anny Mentlewicz "Kochany Synu" w reż. Remigiusza Grzeli. Emisja jego wersji telewizyjnej odbyła się na żywo 4 lutego 2008 w TVP Kultura w ramach "Czytania dramatu", natomiast premiera warszawska wersji scenicznej odbyła się 13 października 2008 w DKŚ na ul.Smolnej. Za ten spektakl otrzymałam nagrodę za osobowość sceniczną na VII Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego 2009 w Warszawie.
15 listopada 2008 w Teatrze Polonia odbyła się premiera "Boga" Woody Allena w reż.Krystyny Jandy - gram tam kilka postaci (Kobieta z widowni, Pytia i Kobieta z nożem w plecach).
Ten blog jest opisem moich zmagań z trudnym, bo późnym, powrotem na scenę.

O moim bloogu

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdję...

więcej...

Zmagania z powrotem na scenę po latach nieobecności. Treści publikowane na tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie zawartych tutaj zdjęć oraz treści bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich - na podstawie Dz.U. 94 nr.43 poz.170 (ustawa o prawie autorskim)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl